Otwieram usta a tam co? Pustka.
Obawa czy strach serce mi muska?
Strach przed oceną strach przed precyzją
By swe poglądy poprzeć decyzją
Otwieram usta i je zamykam
Wolno pewność i spokój zanika
To schodek niżej mojej męskości
Że w świadomości to plus, bo złości
Jest motywacja do kroków w górę
Że negatywna?! Że jest to sukces!
Niepewność to raz, świadomość to dwa
Trzy to decyzja czy ważyć słowa
Długie spodnie co na szczycie siedzą
Wiedzą co myślą, co czują wiedzą
Tego poniekąd uczy wspinanie
Świadomość raz, dwa zaufanie.
